Elżbieta – Karol – 1:0

Idziemy z K. i Bichem po osiedlu. Z uliczki przed nami idzie kobieta z potrójną smyczą, na której prowadzi dwa kundelki i jedną suczkę corgi. Mówię K., że kiedyś rozmawiałam z tą panią i ona zna panie, od których moi rodzice kupili naszego pierwszego corgiego. I opowiadam jej, że to warszawskie środowisko wielbicieli corgich zawsze miało fantazje i jak w latach 90tych przyleciała królowa Elżbieta to grupa pań ze swoimi corgusiami ustawiła się na trasie jej przejazdu, a królowa zatrzymała swoją limuzynę i wyszła się przywitać, bo wiadomo, że corgi to jej największa słabość.

K. się zamyśliła. Bicho obsikał krzaczek, a K. powedziała.
– No widzisz. Bo kiedy Jan Paweł II przyjechał do Suwałk i wszyscy czekali na niego na sejneńskiej to pojechał inną trasą. I teraz w Sobolewie jest pomnik, że to tamtędy przejeżdżał. A ja bardzo czekałam.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s