Upsik

Ostatnie dwa dni nie były szczególnie fortunne. Bicho miał dwa ataki padaczkowe, następnego dnia skręciłam nogę, przez co odkrywam, jak bardo stopy są przydatne w życiu codziennym, a jak Konopek poszła dla mnie do apteki po leki, to trafiła tam na jakiegoś agresywnego typa zastraszającego farmaceutki, z którym weszła w konfrontację zakończoną tym, że typ uderzył ją w twarz i sobie poszedł. Policja oczywiście nie spieszyła się z przyjazdem, a jak przyjechała, to się okazało, że prawnie to można typa tylko z powództwa cywilnego ścigać, co powoduje, że trzeba by było mieć w sobie zajadłość pieniacza, dużo odwagi i oszczędności, żeby za kilka lat przeżyć niepewną chwilę satyfakcji. Konopek wróciła zła i przybita do domu, gdzie ja leżałam ze swoją spuchniętą stopą w górze.

Rozmawiałyśmy o tym jaki zły dzień i co robić z tym typem z apteki, kiedy do Konopka napisała wiadomość jej 13-letnia siostrzenica, która, chce do nas przyjechać na wakacje. Zapytywała już o atrakcje, jakie mogą ją tu czekać, czy będzie wśród nich park trampolin. Na co ponury Konopek odpisał jej, że póki co to ja mam skręconą nogę, a ona właśnie dostała w cios w twarz. Na to siostrzenica okazała się wzorem z Sevres nastoletniej empatii odpisując nam jednym słowem:

“Upsik”.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s